Szukanie winnych kryzysu

Aktualnie wymagania obywateli względem elit politycznych zdecydowanie rosną i coraz częściej liczne analizy recesji i wielkiego kryzysu finansowego ostatnich lat odwołują się nie do finansów samych w sobie, nie są też próbami ekonomicznego opisania wszystkich rynkowych decyzji i konsekwencji, które ostatecznie doprowadziły do zachwiania amerykańskiej a następnie europejskiej gospodarki. Ponieważ te dwa geopolityczne regiony mają ekonomicznie kluczowe znaczenie dla przepływu środków finansowych na całym świecie, ich zapaść rozbudziła wyobraźnię licznych badaczy i z powodzeniem także socjologowie czy politolodzy odnajdują sobie pole do badań, którego dokładne sprawdzenie i opisanie może wnieść wiele do aktualnego zasobu wiedzy licznych dyscyplin naukowych. I tak nie brakuje koncepcji typowo politycznych, które w kryzysie gospodarczym widzą przede wszystkim upadek zdolności politycznej do kształtowania gospodarki swojego kraju, jak i takich psychologicznych, które w dużej mierze zrzucają winę za recesję na pierwotne uczucie strachu.

Światowe giełdy nadal leczą rany po niedawnym kryzysie

Warszawska giełda papierów wartościowych nadal nie odrobiła strat, jakie wynikły z ciągle aktualnego kryzysu ekonomicznego sprzed pięciu lat. Polski parkiet w porównaniu z tamtym okresem jest o ponad osiem procent skurczony, co jednak nie jest wcale złym wynikiem, jeżeli skonfrontujemy go z innymi giełdami europejskimi. Przykładem może być parkiet grecki i hiszpański. Tamtejsi gracze stracili w przeciągu minionych pięciu lat średnio osiemnaście procent wartości swoich akcji. Oczywiście jest to tylko odzwierciedlenie ogólnej kondycji finansowej i gospodarczej danego kraju. W przypadku Polski przyczyna takiego spadku może być jednak inna. Na naszej giełdzie bardzo mocno zaangażowani byli gracze zagraniczni, w tym i ze wspomnianych krajów. Kiedy w ich siedzibach wybuchła panika, że parkiety madrycki i ateński odnotowują rekordowe straty, zapadły decyzję, aby polskie akcje jak najszybciej sprzedać i odzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczyć na pokrycie strat. Tak duża ilość sprzedawanych papierów wartościowych w tak niedługim czasie spowodowała znaczący spadek indeksów giełdowych, przez co nastąpiła panika wśród inwestorów. Po niedługim czasie sytuację udało się uratować, jednakże leczenie ran po tym nieprzyjemnym doświadczeniu trwa do dziś dnia.

Zalety pracy na własny rachunek

Niektórzy z nas mają to szczęście, że nie muszą dla nikogo pracować na etacie, tylko od razu wkraczają w dorosłe życie jako właściciele jakiejkolwiek działalności gospodarczej. Z całą pewnością własny biznes to wiele zalet. W końcu kiedy pracujesz sam dla siebie, to masz świadomość tego, że twoja wypłata jest równa zaangażowaniu, jakie wykazujesz każdego dnia. Nie odczuwasz stresu związanego z możliwym spóźnieniem czy chorobą. Jesteś odpowiedzialny za swoje czyny i możliwą niekompetencję tylko i wyłącznie przed sobą i swoim sumieniem. Zdajesz sobie doskonale sprawę z tego, że jeśli z czystego lenistwa nie będziesz danego pracował, to odbije się to tylko i wyłącznie na twoim wynagrodzeniu. Dodatkowym pozytywem jest to, że gdy zakładasz swoją firmę, to w dziewięćdziesięciu procentach będzie to działalność związana z tematem, który lubisz. W takim przypadku praca będzie dla ciebie przyjemnością. Jedyna wada pojawia się, gdy zachorujesz i od państwa w ramach zasiłku chorobowego otrzymasz marną jałmużnę.

Sami sobie rujnujemy życie finansowe

W ostatnim czasie wzrosła liczba wiadomości dotycząca nie tylko utrudnień w otrzymaniu kredytów, ale także dotycząca pułapek kredytowych. Jeszcze parę lat temu otrzymanie kredytu gotówkowego nie stanowiło większego problemu, a oferty wakacyjne czy też świąteczne przyciągały tłumy. Sprawdzanie zdolności kredytowej samych kredytobiorców było sporadyczne. Bankom zależało na sprzedaży, a klientom na gotówce. W chwili obecnej sytuacja radykalnie się odmieniła. Klienci mają problemy ze spłatą, ponieważ ilość rat bardzo często przekracza ich możliwości finansowe, a same banki zaostrzyły warunki udzielania kredytów. Skąd taka zmiana? Większość kredytobiorców nie oceniała swoich możliwości finansowych, w związku z tym znacznie pogorszyła sobie sytuację finansową. W związku z komplikacjami, bank odmawia udzielenia kredytu, bowiem istnieje ogromna, a zarazem uzasadniona obawa, że taki klient z upływem czasu przestanie być wypłacalny. Jako kredytobiorcy możemy mieć jedynie pretensje do siebie, bowiem najważniejsze jest samemu ocenić swoje życie i swoje możliwości. Bank, bowiem może, ale nie musi takiej analizy dokonywać.

Polepszenie swojej sytuacji to własny biznes

Ciężko jest zrealizować swój biznes jeśli nie ma się do tego odpowiednich środków. Rzecz jasna chodzi tu o finanse, które w dzisiejszych czasach naprawdę jest trudno zaoszczędzić. W razie problemów tego typu zawsze można skorzystać z pomocy banku, mianowicie wziąć pożyczkę. Rzecz jasna musi być świadomość zwrotu, lecz gdy ktoś jest pewien swojego interesu nie powinno być przecież żadnego kłopotu. Przygotowanie planu wymaga czasu do takiego stopnia, aby być niemalże pewnym sukcesu. W realizowaniu pomysłów biznesowych bardzo ważne jest wsparcie tych najbliższych. Zazwyczaj człowiek właśnie robi to dla rodziny. Wszyscy widzą jakie są teraz warunki pracy, ile się zarabia, społeczeństwo po prostu chce funkcjonować na godnym poziomie. Jest to naturalne, mamy takie a nie inne czasy i trzeba się kłócić o swoje. Oczywiście nie chodzi tu tylko o pieniądze, a udowodnienie, że każdy potrafi być na samej górze, trzeba tylko wierzyć w siebie. Ciężka praca z czasem przynosi długo oczekiwane, należyte efekty.